książki

Bardzo fajnym passe-temps z chłopakami jest wspólna lektura, zwyczaj zapoczątkowany koniecznością, gdy dużo czasu spędzaliśmy razem uziemieni wirusami, bakteriami i alergiami, a który polubiliśmy na tyle, by do niego powracać, gdy czas na to pozwoli. Czytelnią staje się zwykle pokój Szymka lub nasza sypialnia, gdzie zarzucają nasze łóżko swoimi przykrywadłami, przytulankami i po chwili wyciszania odpływają w świat wybranych na ten czas bohaterów.

Aktualnie towarzyszymy rodzeństwu Baudelaire w ich zmaganiach z losem („Seria niefortunnych zdarzeń”), a w pamięci mamy historie przedstawione w następujących książkach:

„Pafnucy”

„Las Pafnucego”

„Opowieści z Narnii”

„Psy z piekła rodem”

„Pompon”

Swój czas na lekturę dzielę między treści dostępne w internecie, książki tradycyjne oraz nieśmiało, ale z zaciekawieniem, e-booki. Obecnie mam jedną pozycję „na tapecie”, a jest nią „Rozeznawanie duchów” Gallaghera, poniżej zaś tytuły, które żyją już jakiś czas we mnie i ubogacają moje postrzeganie świata.


ks. Mieczysław Maliński „Katechizm dla początkujących”

20170803_105713

ks. Roman Słupek SDS „Kto wierzy nigdy nie jest sam”

20170803_105721

ks. Roman Słupek SDS „Jesteśmy Kościołem Trójjedynego Boga. Kolegialność Kościoła według Yves’a Congara”

20170803_105730

Régine Pernoud „Kobieta w czasach katedr”

20170710_084044

Tomek Tryzma „Panna Nikt”

Danuta Stenka w rozmowie z Łukaszem Maciejewskim „Flirtując z życiem”

20170530_143830

Karolina Prewęcka, Stanisława Celińska „Niejedno przeszłam”

20170518_103552

Jean Monbourquette „Apprivoiser son ombre. Le côté mal aimé de soi”

20170530_143812

Romuald Koperski „Pojedynek z Syberią. Samotna, pionierska wyprawa w nieznane.”

WM. Paul Young „Chata”

Anthony Flint „Le Corbusier architekt jutra”

Wanda Półtawska „I boję się snów”

Wanda Półtawska „Beskidzkie rekolekcje. Dzieje przyjaźni księdza Karola Wojtyły z rodziną Półtawskich”

Wanda Półtawska „Przed nami miłość…”

Wanda Półtawska „Eros et iuventus!”

Wanda Półtawska „In vitro zagrożona godność”

Elżbieta Baniewicz „Dymna”

„(…) Marna idea szybko więdnie, dobra rośnie jak kula śniegowa. (…)”

Timothy M. Gallagher „Modlitwa rachunku sumienia”

Izabela Sowa „Świat szeroko zamknięty”

C. S. Lewis „Rozważania o psalmach”

s. Małgorzata Chmielewska „Sposób na cholernie szczęśliwe życie”. Rozmawiają Błażej Strzelczyk i Piotr Żyłka

Ewa Błaszczyk w rozmowie z Agnieszką Litorowicz-Siegert „Lubię żyć”

Bruno Ferrero „Wasze dzieci mają tylko was. Jedynie wychowanie może zmienić świat.”

Eric-Emmanuel Schmitt „Odette i inne historie miłosne”

Daniel Kahneman „Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym”

Joanna Sędzikowska „Psy z piekła rodem”

Marta & Marek Babik „Mamo, tato, a gdzie jest Bóg? Czyli jak wychować dziecko w wierze i nie zwariować

Eric-Emmanuel Schmitt „Małe zbrodnie małżeńskie”

Gael Lindenfield „Asertywność czyli ja być otwartym skutecznym i naturalnym”

Słowo „asertywność” stosuje się dla określenia pewnego rodzaju zachowania. Jest to zachowanie pozwalające nam konkretnie i zdecydowanie komunikować nasze potrzeby, chęci i uczucia innym ludziom-bez naruszania w jakikolwiek sposób ich praw. Jest to alternatywa zachowań: biernego, agresywnego i manipulatorskiego.

***

Nie jest niczym niezwykłym, że wielu uczestników kursu asertywności jest pod koniec zajęć niezadowolonych ze swoich dotychczasowych relacji z innymi ludźmi. W miarę jak stają się bardziej asertywni, uświadamiają sobie, jak tłamszące ich były te relacje. Często zdarza się, że jeśli druga osoba nie zechce zmienić się lub dostosować, następuje rozstanie.

***

W naszym społeczeństwie narasta świadomość istnienia pułapek agresji i bierności. Zachowania takie często są dzisiaj uznawane za społecznie niedopuszczalne. Niestety, nie musi to oznaczać, że zachowania te są rzadsze-raczej, że znacznie lepiej są maskowane i nie tak łatwe do wykrycia.

***

Jako dorośli musimy umieć kierować się naszymi własnymi wartościami i oceniać siebie według własnych standardów. W końcu to tylko nasza opinia o nas samych ma jakiekolwiek znaczenie.

***

W realiach współczesnego życia każdy napotyka na sytuacje, które potencjalnie mogą być niszczące dla poczucia jego własnej wartości. Żyjemy w złożonym społeczeństwie, opartym na konkurencyjności i ciągle jesteśmy bombardowani przez środki masowego przekazu opiniami o tym, jak powinniśmy wyglądać, zachowywać się i czuć. Wiem, że nawet przymierzenie nowej sukienki pod pogardliwym wzrokiem nienagannie wystrojonych sprzedawczyń i innych klientów może na jakiś czas pozbawić moje poczucie własnej wartości wszelkiej siły!

***

Jest bardzo niewiele osób, na których poczucie wartości i energię zachowania innych nie mają wpływu. Czasem te drobne wydarzenia mogą kumulować się i tworzyć ogromne uczucia frustracji, mogące przenieść się na innych ludzi (czy zwierzęta domowe!)- którzy niczym nie zasłużyli na nasz gniew.

————————————————————————–

Ewa K. Czaczkowska, Tomasz Wiścicki „Ksiądz Jerzy Popiełuszko”

***

Dążenie do prawdy wszczepił w człowieka sam Bóg. Stąd u człowieka jest naturalne dążenie do prawdy i niechęć do kłamstwa.

***

Trzeba pamiętać, że kogo Bóg doświadcza w cierpieniach, tego też bardziej kocha. W każdym utrapieniu trzeba szukać woli Bożej. Dlatego w Bogu trzeba szukać spokoju. Najlepiej w cichej modlitwie, w poleceniu wszystkiego, co się czyni Bogu. W świecie, na tym padole łez jest już tak, że każdy cierpi. Nie ma ludzi, którzy by nie mieli jakichś przykrości, jakichś zmartwień. I dlatego nie trzeba się nigdy złościć z żadnego cierpienia.

***

„Jesteście ludźmi, wśród ludzi, wychowujecie się na sługi ludzi i będziecie posłani-jak Chrystus-nie do świętych, ale do źle się mających, do grzeszników i celników. Będziecie posłani do wielkiego miasta, które ma swoje niedole. Ma włóczącą się tabunami długowłosą i nieumytą młodzież, która zgubiła orientację; ma tłumy prostytutek, pijaków, złodziei, przestępców. Do takiego pójdziecie świata. Nie tylko do świętych, bo świętych, których spotkacie, będziecie widzieli otoczonych najrozmaitszymi słabościami. Musimy się z tym oswoić. (…) „Nie przyszedłem leczyć zdrowych, ale źle się mających”-mówił Chrystus. (…) Dlatego już tu, w Seminarium, musicie się uczyć delikatności wobec człowieka słabego, kimkolwiek by on był, i wobec wszystkich, którzy mogą się Wam nie podobać, którzy Was gorszą. (…) Musicie się uodpornić, musicie nabyć mądrości rozeznania siebie, niedziwienia się niczemu, współczucia ze wszystkimi. Musicie wykształtować w sobie wolę pomocy każdemu człowiekowi i współdziałania ku dobremu. Bo Wy pójdziecie do ludzi, którym takiej właśnie pomocy potrzeba. Tu w planie Bożym, wszystko jest wszystkim. Niejedna udręka osobista, niejedno nawet „zgorszenie”, którym faryzejsko możesz się sam zgorszyć, nauczy Cię mądrości, abyś tych, do których pójdziesz, umiał rozumieć i wspierać”. Stefan Wyszyński

***

„Nie jest łatwo zdecydować się pójść razem z Chrystusem do Jerozolimy, aby tam cierpieć, być męczonym, a w końcu ukrzyżowanym. Każdy człowiek woli raczej wygodne i miękkie życie, aniżeli życie twarde, pełne ofiar i upokorzeń. Ale na to nie ma rady, jeżeli się chce po chrześcijańsku i po Bożemu przeżywać zmartwychwstanie Chrystusa. Trzeba bowiem przejść i przez trud Jerozolimy Chrystusowej. (…) Wielki Post i rekolekcje wielkopostne będą miały wtedy swój sens i spełnią swoje zadanie, jeżeli uwierzymy i przekonamy się, wpatrując się w Jezusowe cierpienie-że tylko przez trud i ofiarę, przez trud łączony z ofiarą Chrystusa dochodzi się do chwały Zmartwychwstania. Innej drogi nie ma”.

***

„Ludzie współcześni uciekają w hałas, boją się ciszy. Dlatego zjawia się przed nami czas oczyszczania siebie od tego stopnia, byśmy starali się listami, z których będzie można odczytać obraz Boga, pełnego dobroci, wyrozumiałości i miłości”.

***

„Aby pozostać człowiekiem wolnym duchowo, trzeba żyć w prawdzie-mówił ks. Jerzy.-Życie w prawdzie to dawanie świadectwa na zewnątrz, to przyznawanie się do niej i upominanie o nią w każdej sytuacji. (…) Na tym polega w zasadzie nasza niewola, że poddajemy się panowaniu kłamstwa, że go nie demaskujemy i nie protestujemy przeciw niemu na co dzień. (…) Człowiek, który daje świadectwo prawdzie, jest człowiekiem wolnym nawet w warunkach zewnętrznego zniewolenia, nawet w obozie czy więzieniu. Gdyby większość Polaków w obecnej sytuacji wkroczyła na drogę prawdy, gdyby ta większość nie zapomniała, co było dla niej prawdą jeszcze przed niespełna rokiem, stalibyśmy się narodem wolnym duchowo już teraz. A wolność zewnętrzna czy polityczna musiałaby przyjść prędzej czy później jako konsekwencja tej wolności ducha i wierności prawdzie”.

***

W kazaniu ks. Popiełuszko mówił o konieczności zachowana godności w każdej sytuacji życiowej, o staniu przy prawdzie bez względu na cenę, o tym, że kłamstwo człowieka poniża, a system powinien być dla człowieka, a nie człowiek dla systemu. Wzorem takiej postawy był Romuald Traugutt. „W każdym człowieku jest ślad Boga-przypomniał swoim słuchaczom ks. Jerzy.-Zobacz, bracie, czy nie zamazałeś go w sobie zbyt mocno. Bez względu na to, jaki pełnisz zawód, jesteś człowiekiem. Aż człowiekiem. (…) Bóg nigdy nie zrezygnuje ze swoich dzieci, nawet z takich, które stoją do niego plecami. I dlatego każdy ma szansę. Choćbyś po ludzku przegrał całkowicie, choćbyś zatracił swoją godność i całkiem się zaprzedał, jeszcze masz czas. Zbierz się, ogarnij, dźwignij. Zacznij od nowa. Spróbuj budować na tym, co w tobie jest z Boga. Spróbuj, bo życie jest tylko jedno”.

***

„Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj”.

Rezygnacja z odwetu, odpowiedzenie przebaczeniem na doznaną krzywdę, miłością na nienawiść czy dobrem na zło nie oznaczało rezygnacji z żądania sprawiedliwości i zamykania oczu na prawdę.

***

„Dzięki śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa symbol hańby i poniżenia stał się symbolem odwagi, męstwa, pomocy i braterstwa. W znaku krzyża ujmujemy dziś to, co najbardziej piękne i wartościowe w człowieku. Przez krzyż idzie się do zmartwychwstania. Innej drogi nie ma. I dlatego krzyże naszej Ojczyzny, krzyże nasze osobiste, naszych rodzin, muszą doprowadzić do zwycięstwa, do Zmartwychwstania, jeżeli łączymy je z Chrystusem”.

***

Na podobnej płaszczyźnie doszło do zderzenia dzieła ks. Jerzego z ówczesnymi władcami na ziemi polskiej. On był dla nich nieznośnym wyrzutem sumienia. Stał się tym bardziej dotkliwym kolcem, że się nie tylko nie lękał, ale wokół niego gromadzili się masowo ludzie podzielający jego logikę. Tyran doznaje panicznego strachu, gdy ofiara się go nie lęka. W system komunistyczny wpisany był ciągle podświadomy strach rządzących, którzy obawiali się, że mogą stracić pozycję, i strach rządzonych, że ktoś w każdej chwili może na nich podnieść rękę. I oto w takiej sytuacji pojawia się człowiek, pełen pokoju wewnętrznego, który mówi, że można się nie bać. To był człowiek niezwykłego chrześcijańskiego przebudzenia w życiu społecznym. I jeszcze jedna ważna rzecz: ks. Jerzy walczył ze złem, ale nie z człowiekiem błądzącym. On nikogo nie potępiał.

***

-Każdy nowy błogosławiony czy święty ma czegoś uczyć wiernych, być dla nich przykładem. Czego przykładem w zupełnie zmienionych czasach może być ks. Popiełuszko?
-Czasy się zmieniły, ale w niczym nie zmieniła się aktualność jego przesłania, które ująłbym następująco: Normalny i piękny świat dla ludzi zbudujemy dopiero wtedy, gdy nie braknie nam odwago szukania prawdy, wierności sumieniu i ofiary miłości. On sam potwierdził wierność takiej drodze najmocniejszym argumentem, jaki w ogóle człowiek może mieć w swoich dłoniach.

***

W naszej pamięci potrzebny jest ks. Jerzy Popiełuszko, aby nie ulegać pokusie „ucieczki od wolności”.

——————–

Richard P. Feynman „Pan raczy żartować, panie Feynman!”

——————–

Stanisław Lem „Bajki robotów”

——————–

Monika Szwaja „Anioł w kapeluszu”

——————–

Eric-Emmanuel Schmitt „Kiki van Beethoven”

” (…) -Słyszysz, jak łagodna jest ta muzyka? Mocna, bo łagodna. Mocna, bo powolna i łagodna. Można w niej dostrzec piękno odwagi, tę nadzieję, która przychodzi z daleka, otrząsa się ze śmierci, porzuca okropności, podnosi się z nicości. Odwaga się trzyma, idzie naprzód, jest uparta. Popatrz na twarz Beethovena, kochana: on wie, że jest tylko człowiekiem, wie, że umrze, wie, że jego słuch się pogarsza, wie, że z walki z życiem nigdy nie wychodzi się zwycięsko, a jednak żyje dalej. Komponuje. Tworzy. DO końca. Tak właśnie po tej trageii robili wszyscy w mojej rodzinie. Bohaterstwo nie polega na zemście, ale na zdobywaniu siły, aby żyć, godzina po godzinie, dzień po dniu. Dlaczego ja? DLaczego ja przeżyłam? Nie rozumiesz tego i nigdy nie zrozumiesz. Ale idziesz dalej. Musisz. To właśnie jest odwaga. Piekielny upór, zawzięte posuwanie się naprzód w ciemności, nadzieja, że na końcu jest światło. Rodzisz dzieci i je kochasz. A one rodzą ci wnuki, i też je kochasz. Nawet jeżeli, tak jak w moim przypadku, kochanie nie wychodzi ci za dobrze. (…)”

„(…) Auschwitz to nie tylko Oświęcim czy Zagłada, to symbol miażdżących człowieka sił, totalitaryzmu, świata, który opróżnia się ze swojej ludzkiej substancji. Auschwitz to dowód, że postęp, jeżeli nawet istnieje w naukach i technice, nie istnieje w przypadku ludzkości. To porażka: ludzie nie stają się z czasem lepsi ani bardziej inteligentni, ani bardziej moralni. Ludzkość nie rozwija się ku lepszemu ani systematycznie, ani nieubłaganie. Bez płomienia jednostki barbarzyńcy gnuśnieją w swoim barbarzyństwie, nawet jeżeli gromadzą wiedzę i opanowują wyszukane technologie. Auschwitz to cmentarz Żydów, Cyganów, homoseksualistów, ale to także cmentarz nadziei. (…)”

„(…) Jest krótkotrwała, delikatna, wygasa już od chwili narodzin, jeśli nie znajdzie nic czym mogłaby się pożywić, pojawia się i gaśnie. Nikt nie obawia się iskierki, choć może ona rozpętać niszczycielski pożar, ogień, którego nie da się ugasić, nieszczęście, które nas obezwładni.
Myśl jest iskrą. Wygląda na łagodną, nieskuteczną, a to, że zaczyna istnieć, w niczym nie zapowiada skutków, do jakich może doprowadzić jej rozproszenie, zdolność rozświetlenia świata, zarówno w dobrym, jak i w złym znaczeniu tego słowa. (…)”

„(…) Beethoven, wytrwały, bezkompromisowy, napięty jak łuk, zobowiązał mnie do tego, aby nigdy nie porzucać zobowiązań. (…)”

„(…) Czyżby bohaterstwo było nie tam, gdzie zwykle się go szuka? Nie w agresji, w bicepsach, w przerażających minach wyrostków, ale w wycofaniu, tolerancji, przyzwoleniu? (…)”

„(…) Tajemnica bardziej niż jawność skłania do refleksji. Co więcej, nie jest jej wrogiem, bo przecież dostarcza jej materiału do odkryć. (…)”

„(…) Pesymista, oceniając naczynie jako do połowy puste, zauważa raczej to, czego nie ma-pustkę-niż to, co jest-pełnię. Jest nostalgiczny, rozmiłowany w przeszłości, patrzy wstecz i płacze nad tym, czego już nie ma-nad wypitym winem, zamiast cieszyć się tym, co jest-winem, które jeszcze można wypić, i tym, co będzie-rozkoszą picia. (…)”

„(…) W głębi duszy od nowa uczyłem się naiwności.
To znaczy dobrej naiwności …
Bo są dwa jej rodzaje-naiwność szkodliwa i zbawienna.
Ta, która zaprzecza złu, i ta, która je zwalcza,
Niebezpieczna naiwność polega na ignorowaniu złych intencji, na pomniejszaniu znaczenia niesprawiedliwości, na zaprzeczaniu sadyzmowi, okrucieństwu lub głupocie. Taka naiwność-anielskość-czyni z ludzi niemalże imbecyli, tak jest ślepota i daleka od rzeczywistości. (…)”

——————–

Łukasz Orbitowski „Horror show”

Ta książka funduje fajny przegląd własnych stanów emocjonalnych. Gdybym posłuchała rady prowadzącego zajęcia z kompozycji tekstu i odpuściła sobie po trzech stronach znużenia, ominęła by mnie niesamowita przygoda czytelnicza!

——————–

John i Stasi Eldredge „Urzekająca”

——————–

Wojciech Ziółek SJ „Zioło-lecznictwo czyli wywary na przywary”

——————–

Eric-Emmanuel Schmitt „Małżeństwo we troje”

” (…) Czy to możliwe, by mogła jeszcze kogoś oczarować?
Przyglądała się sobie w lustrze, próbując nie zwracać przesadnej uwagi na swoje wady. Gdyby usunąć wałek tłuszczu na brzuchu – wspomnienie po ciążach, gdyby nie obawiać się dysproporcji pomiędzy szerokimi biodrami i małym biustem, gdyby docenić małą podłużną twarz, gdyby nazwać „dużymi czarnymi jeziorami” wytrzeszczone brązowe oczy, gdyby zignorować kurze łapki, które upstrzyły jej kąciki oczu – mogłaby się podobać.
Dużo tych gdyby. (…) ”

” (…) Kryzys wieku średniego, bez wątpienia… Chciała wierzyć, że jest ciągle młoda, piękna, atrakcyjna, to znaczy ma wszystko, czego pragną idiotki po trzydziestce (…) ”

” (…) Tak, wiedziała, jak bardzo jej siostry cieszyły się razem z nią, lecz szczególną przyjemność sprawiały jej myśli o wrogach, o tych jędzach, które uważały, że jest skończona… Och, jakie wściekłe musiały być te pindy, gdy dowiedziały się o jej ślubie! (…) ”

” (…) Nie wymawiając starego słowa „eugenika”, które przeraża, ponieważ przypomina nazistowski horror, zbliżamy się do takich praktyk, którym do tej pory poświęcano niewiele uwagi.
Dziś kwestii życia narzuca się logikę księgowego. Liczy się to, ile dana choroba będzie kosztowała społeczeństwo. Skąpi się pieniędzy na dostęp do leków, które przedłużyłyby choremu życie o zaledwie kilka miesięcy, odmawia się skutecznego, lecz zbyt kosztownego leczenia.
Proszę, to już się stało: urzędnicy zdecydowali, że dane życie kosztuje tyle i tyle. Nic więcej. Pragmatyczni Anglicy stworzyli NICE – National Institute for Health and Care Excellence – wysoki urząd do spraw zdrowia, który określa kwotę, jaką społeczeństwo zgadza się wydać na leki i leczenie przedłużające choremu życie o rok. Weź do rąk kalkulator: to czterdzieści tysięcy funtów rocznie. Jeżeli cena nowych metod leczenia przewyższa tę kwotę, ubezpieczalnia społeczna na wniosek NICE odmawia zwrotu kosztów. Ta logika księgowego opanowuje już Austrię, Szwecję. Bez wątpienia sprzyja temu kryzys zadłużenia.
Ale nie wszystko, co racjonalne, jest rozumne.
Racjonalność ekonomiczna przestaje być rozumna, jeżeli dotyczy osoby ludzkiej, jej godności, niepowtarzalnego i niezastępowalnego charakteru.
Racjonalność ekonomiczna przestaje być rozumna, jeżeli prowadzi do barbarzyństwa, ideologii, zgodnie z którą pewne istoty mają większą wartość niż inne.
Racjonalność ekonomiczna przestaje być rozumna, jeżeli traci z pola widzenia całe społeczeństwa: zapewnić zdrowie i bezpieczeństwo swoim członkom.
Racjonalność ekonomiczna sama w sobie jest nieludzka.
W „Dziecku upiorze” zastanawiam się nad cierpieniem.
Nasze czasy zdecydowanie go nie tolerują. (…) ”

Richard Winter „W pułapce perfekcjonizmu. Prosta droga do porażki”

Tę książkę poleciłabym rodzicom, nauczycielom i wychowawcom, by zweryfikowali swoją wiedzę i ocenili swoją intuicję w zakresie stawiania wymagań …

” (…) Niestety – i perfekcjoniści czują mocno to napięcie – życie nie jest skrojone na jedną miarę ani nie jest uporządkowane. Wychowywanie przeświadczonych o swojej wartości dzieci mających poczucie bezpieczeństwa zależy nie tyle od zestawu reguł, ile od oparcia się na słabo definiowalnych relacjach i na stosowaniu zasad odpowiednich do odmiennej osobowości każdego dziecka. (…) „

——————–

Ewa K. Czaczkowska „Kardynał Wyszyński”

” (…) Trzeba umieć „wybaczyć” Bogu, że działa jak chce, choć nas to boli. Doborć Boga każe wierzyć, że wszystko podejmie dla innego dobra (…) „.

” (…) Domine, domine, trzeźwo, niżej. Najpierw chodzić po ziemi, a później patrzeć w niebo (…) ” ks. Bronisław Ostrzycki, ojciech duchowy liceum, do którego uczęszczał Wyszyński

” (…) Prymas w zapiskach z okresu więzienia stawia, oczywiście, pytania, o sens cierpienia, by zaraz stwierdzić, że każde cierpienie ma sens, który powoli odsłania upływ casu, a jest to „sens Boży, nie ludzki” (…) ”

” (…) Umiemy trwać godzinami w świątyniach, stać na placu jasnogórskim jak stara dąbrowa, ale ulegamy łatwo najsłabszym nawet podnietom do wszystkich grzechów i występków. Jesteśmy duchowo rozdwojeni, rozbici psychicznie, a stąd pozbawieni stylu życia i charakteru narodowego. To wszystko umiemy dziwnie łączyć z naszym przywiązaniem do Kościoła, którego nie słuchamy w codziennym życiu; z naszą gorącą modlitwą, z której nie zbieramy należytych owoców; z naszą czcią do Matki Najczystszej, której tak przeciwne jest nasze życie codzienne (…) ”

” (…) Oddaję się Tobie, Maryjo, całkowicie w niewolę, a jako Twój niewolnik poświęcam Ci ciało i duszę moją, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych uczynków moich, zarówno przeszłych jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku, co do mie należy, według twego upodobania, ku większej chwale Boga, w czasie i wieczności (…) ”

” (…) Nie ma czego bać się ludzi, gdy się modlą, gdy wierzą i miłują. Trzeba bać się ludzi, gdy przestaną się modlić i już nie będą miłować (…) ”

” (…) Człowiek odzyskuje wolność wewnętrzną, gdy przebacza i zapomina. (…) ”

4.09.1960, Jasna Góra:
„W chwili obecnej wiara Chrystusowa jest zagrożona – we wszystkich niemal krajach i w naszym – przez ataki ze strony ateizmu, który z miesiąca na miesiąc wzmaga swą działalność i walczy z Kościołem Chrystusowym z nieludzkim wprost fanatyzmem – pisali biskupi. – W tej walce posiada wszystkie nowoczesne środki, a zarazem sam przywdziewa maskę tolerancji, humanitaryzmu i postępu. Kiedy zaś katolicy usiłują się bronić, to zarzuca im się antypaństwowość, wrogość do ustroju i Bóg wie, co jeszcze”

” (…) człowieka trzeba naprzód wychować, a później z nim dialogować (…) ”

” (…) To Jan Paweł II podczas pielgrzymki w 1979 roku tchnął ducha w Polaków, ale nie kto inny jak krad. Wyszyński przez kilkadziesiąt lat podtrzymywał wewnętrzną wolność i niezależność narodu, bez czego zryw 1980 roku nie byłby możliwy. Jednak świadomość znaczenia dla najnowszej historii Polski Wielkiej Nowenny i milenium chrztu Polski, które wykraczały daleko poza sferę religijną, jest w naszej zbiorowej pamięci wciąż niewielka. (…)”

” (…) Ciągle was pouczam, że ten zwycięża – choćby był powalony i zdeptany – kto miłuje, a nie ten, który w nienawiści depce. (…) Kto nienawidzi, już przegrał! (…) A zwyciężył już dziś – choćby leżał na ziemi podeptany – kto miłuje i przebacza, kto – jak Chrystus – oddaje serce swoje, a nawet życie za nieprzyjaciół swoich (…) ”

Społeczna Krucjata Miłości, dekalog społeczny lub ABC Krucjaty Miłości:

1. Szanuj każdego człowieka, bo Chrystus w Nim żyje. Bądź wrażliwy na drugiego człowieka, Twojego brata.
2. Myśl dobrze o wszystkich – nie myśl źle o nikim. Staraj się nawet w najgorszym znaleźć coś dobrego.
3. Mów życzliwie o drugich – nie mów źle o bliźnich. Napraw krzywdę wyrządzoną słowem. Nie czyń rozdźwięku między ludźmi.
4. Rozmawiaj z każdym językiem miłości. Nie podność głosu. Nie przeklinaj. Nie rób przykrości. Nie wyciskaj łez. Uspokajaj i okazuj dobroć.
5. Przebaczaj wszystko wszystkim. Nie chowaj w sercu urazy. Zawsze pierwszy wyciągaj rękę do zgody.
6. Działaj zawsze na korzyść bliźniego. Czyń dobrze każdemu, jakbyś pragnął, aby Tobie czyniono. Nie myśl o tym, co Tobie jest ktoś winien, ale co Ty jesteś winien innym.
7. Czynnie współpracuj w cierpieniu. Chętnie spiesz z pociechą, radą, pomocą, sercem.
8. Pracuj rzetelnie, bo z owoców Twej pracy korzystają inni, jak ty korzystasz z pracy drugich.
9. Włącz się w społeczną pomoc bliźnim. Otwórz się ku ubogim i chorym. Użyczaj ze swego. Staraj się dostrzec potrzebujących wokół siebie.
10. Módl się za wszystkich, nawet za nieprzyjaciół.

(…) O prymasie często mówi się: mąż stanu, polityk, książę Kościoła. Był po części każdym z nich. Ale był przede wszystkim człowiekiem i jak każdy – nie pozbawionym słabości. Ci, którzy chcieliby go widzieć bez skazy, wyrządzają postaci Wyszyńskiego wiele szkody, bo jego życie, takie, jakim było, daje wystarczające powody, aby mówić o jego świętości. Bo świętość nie jest bezgrzesznością – takim był tylko Jezus. Świętość nie jest też cukierkowatością, gdyż rodzi się często w ostrych zmaganiach z samym sobą w okolicznościach, które tworzą inni ludzie, i w określonych uwarunkowaniach społeczno-politycznych. Świętość jest ogromnym pragnieniem więzi z Bogiem. Jest dążeniem do życia na co dzień wiarą, nadzieją i miłością. (…)

Prymas wiedział, że to Bóg rządzi Kościołem, on zaś jest tylko jego sługą. W tej pewności tkwiło źródło pokoju i pogody prymasa. I brak pychy. „(…) orgomnie lękam się każdej myśli wyniosłej, jakiejś próżności, zadowolenia z siebie, przypisywania sobie czegokolwiek w obawie, aby mnie Bóg nie opuścił. I aby owocność słabej służby człowieka przez to się nie pomniejszyła” – wyznał w 50. rocznicę święceń kapłańskich.

Urzekająca jest anegdota powtarzana w różnych wersjach o tym, jak Karol Wojtyła podczas jednej z wizyt w Rzymie zdziwił się, że włoscy kardynałowie nie jeżdżą na nartach. W Polsce, zauważył, czterdzieści procent kardynałów to narciarze. Na czyjąś uwagę, że w Polsce jest przecież tylko dwóch kardynałów – odparł: Tak, ale kard. Wyszyński liczy się jako sześćdziesiąt procent.

Prymas zresztą bardzo nie lubił pojęć: konserwatywny, postępowy, liberalny. Uważał, że przenoszą one do Kościoła podziały ze świata polityki.

Wielkość „dyplomacji” polega na tym, by nie powiedzieć nic zobowiązującego i zrobić to uprzejmie. Naiwni uprzejmość doznaną biorą za swoje osiągnięcia.

” (…) autorytet po to się ma, by go używać; z chwilą gdy się go nie używa, pomniejsza się go. (…) Nie chodzi przecież o robienie dobrego wrażenia. Byłbym fałszywy (…) gdybym nie podejmował spraw, które są moim obowiązkiem. Dla spełnienia obowiązku, dla prawdy, trzeba się narażać. (…) Nie mogę dopuścić i nie chcę, by Episkopat Polski za ten trudny okres był sądzony i potępiany przez historię. Ciężkie obowiązki trzeba wypełniać nieraz w sposób bolesny. To jest problem sumienia i odpowiedzialności”

„Gdy człowiek zajmie postawę, że lepiej się nie wysuwać, nie narażać, nie wychylać, godzi się tym samym na ograniczanie swojej własnej godności i rezygnuje z obrony.”
Ludzie w PRL za cenę zewnętrznego pozornego spokoju i jako takiej, w latach 70. lepszej egzystencji, godzili się na brak wolności słowa, cenzurę, na niesprawiedliwość społeczną, ograniczenie prawa do własności. Godzili się na usypianie sumień i życie w kłamstwie. „Wytwarza się dziś swoista psychoza lęku i beznadziejności. Istnieją społeczności ludzi zalęknionych, zatrwożonych, którzy do tego stopnia ulegają lękowi, że niekiedy widzą niebezpieczeńśtwo nawet tam, gdzie ono faktycznie nie istnieje”. Utrzymywanie zaś człowieka w nieustannym zastraszaniu – mówił prymas – prowadzi do tworzenia „półobywateli”, których „nie można potem uruchomić, uaktywnić, zachęcić do żadnego zadania, programu czy wysiłku społecznego”. (…) Niewątpliwie wolność myśli jest kosztowna, ale przynosi olbrzymie zyski kulturze osobistej i narodowej. Jeżeli człowiek zrezygnuje z wolności myśli, z ujawniania swoich przekonań, wyrządza wielką krzywdę sobie i społeczności. A państwo, które doprowadza do tego, że człowiek rezygnuje z osobistej wolności, jest ugodzone rykoszetem i zamiast korzyści ponosi olbrzymie szkody”.

„Prymas wiedział, że dzieje narodu tworzy kultura, nie polityka.”

„Przegraną Polski byliby ludzie, którym brak kultury osobowej, niemi, li tylko pragmatyczni, wrodzy sobie, eliminujący z życia duchowość, wymiar transcendentny. Przegraną byłby naród bez dziejów, bez własnej, rodzimej, niezależnej kultury”.

„Moja droga zawsze była drogą Wielkiego Piątku (…). Jestem za nią Bogu bardzo wdzięczny”.

——————–

ks. Marek Dziewiecki „Ciało”, audiobook

——————–

ks. Marek Dziewiecki „Płeć”, audiobook

——————–

Françoise Dolto „Zrozumieć dziecko. Rozmowy o wychowaniu”

——————–

Karl Benien „Jak prowadzić trudne rozmowy”

——————–

Augustyn Pelanowski „Umieranie ożywiające”

——————–

Viktor E. Frankl „Człowiek w poszukiwaniu sensu”

——————–

William J. Doherty „Jak trzymać się razem w świecie, który chce nas rozdzielić.”

——————–

Heidi Bratton „Macierzyństwo. Zostajesz mamusią i wszystko się zmienia.”

„(…) W prawdzie pokolenie naszych matek, dzięki rewolucji feministycznej, wywalczyło nam równe prawa, jednak postęp ten nie przyniósł nam wyłącznie szczęścia. Przyniósł nam za to stres. Stajemy wobec pytań i potencjalnych odpowiedzi, z którymi nasze matki nigdy nie musiały się konfrontować. One walczyły o prawo do zaangażowania się w życie i działalność poza domowym gospodarstwem, my walczymy o uznanie naszego wyboru pozostania w domu i zaangażowania się w sprawy rodziny.(…)”

——————–

Giampaolo Redigolo „Zawód-teściowie”

——————–

Robert „Litza” Friedrich, Adam Szustak OP „Wilki dwa”

——————–

Peter Seewald „Jezus Chrystus. Biografia.”

Przy wielkiej pokorze i skromności Jezus to człowiek wspaniałomyślny. I chociaż często występuje na rzecz tego, co małe, samemu przy tym się uniżając, to w wierze wymaga rzeczy wielkich. Tu należy zaniechać kontroli, nie znać miary, być nienasyconym i domagać się wszystkiego, czego się chce. Bez granic, bez przerwy, po prostu jak dziecko. W każdej sytuacji. W każdej sprawie. Nawet grzechem jest ograniczyć się do samego siebie i nie domagać się wszystkiego od Boga, nie składać na Niego wszystkich trosk i nie zamienić z Jezusem własnego jarzma. „Czemu bojaźliwi jesteście, małej wiary”-kolejny raz gani uczniów.

——————–

Erich-Emmanuel Schmitt „Pan Ibrahim i kwiaty Koranu”

-Nie, nie autostradą, Momo, nie autostradą. Autostrady mówią człowiekowi: jedź, nie ma co patrzeć. Są dla idiotów, którzy chcą jak najszybciej dostać się z jednego punktu do drugiego. My nie uprawiamy geometrii, my podróżujemy. Znajdź mi jakieś ładne nieduże drogi, które dobrze pokazują wszystko, co jest do obejrzenia.
-Widać, że to nie pan prowadzi, panie Ibrahimie.
-Słuchaj, Momo, jeżeli nie chcesz nic zobaczyć, to lataj samolotem, jak wszyscy.

(…)

Zarumieniła się z zadowolenia, że się zgodziłem; słowo daję, aż przyjemnie było popatrzeć: zupełnie, jakbym jej doprowadził bieżącą wodę.

——————–

Erich-Emmanuel Schmitt „Przypadek Adolfa H.”

——————–

Joanna Chmielewska „Rzeź bezkręgowców”

——————–

Janosch „Cholonek czyli dobry Pan Bóg z gliny”

——————–

Daniel Pennac „Wszystko dla potworów”

Ta królowa Zabo robi na mnie wrażenie nad wiek rozwiniętej, pięćdziesięcioletniej dziewczynki, która nie może się nadziwić żywości własnej inteligencji. Ale jest jeszcze coś. Coś wiekuiście smutnego w tej wymuszonej wesołości. Tak, jakieś smutne tło pod zelektryzowaną masą pupiastej twarzy.

(…)

Dobra, zrozumiałem, co z nią jest nie tak. W swoim czasie królowa Zabo była wrażliwą istotką, małą dziewczynką cierpiącą z powodu nieszczęść całej ludzkości. Umęczoną nastolatką. Coś w tym sensie. Tajemniczą depozytariuszką smutku istnienia. Kiedy męka przybrała postać drogi krzyżowej, po wielu wahaniach zapukała do drzwi jakiegoś wziętego psychologa. Wysłuchiwacz od razu skapował, że ludzkie uczucia uwierają to bystre dziecko, i cierpliwie, seans po seansie, wytrepanował je z niej dokumentnie, a na to miejsce wszczepił poczucie społeczne. Oto czym jest królowa Zabo. Owocem udanej psychoanalizy: kiedy się opycha, korzysta tylko głowa. Reszta nie. Spotkałem już takich ludzi, jeden diabeł.

——————–

Joanna Chmielewska „Mnie zabić”-jak miło było wrócić po latach do tej autorki!

——————–

Irena Matuszkiewicz „Odkurzanie firmamentu”

-Teatr to świątynia sztuki, prawda?
Średnia Aktorka machnęła gazetą, jakby opędzała się od uprzykrzonej muchy.
-Świątynia? Bo nikt nie wcina chipsów z colą? Już niedługo zaczną wcinać i w kościele, i w teatrze, spokojna głowa. My, ród ludzki, nade wszystko lubimy świętości – zawiesiła głos – szargać i mieszać z błotem. Kilka lat wstecz piersiasta dziewucha ze zdrowym zadem była zaledwie symbolem seksu, teraz jest ikoną. Parę latek wystarczyło, żeby niezły film przestał być niezły, a stał się kultowy.

——————–

Erich-Emmanuel Schmitt „Moje życie z Mozartem”

Pogodzić się z nieuniknionym smutkiem. Zaakceptować tragizm istnienia. Nie wierzgać przeciwko życiu, negując je. Nie marzyć o innym życiu niż to, które jest. Przyjąć rzeczywistość z otwartymi ramionami. Taką, jaką mamy.

Tego wieczoru przebaczyłem sobie.
Przebaczyłem sobie, że nie mogę zmienić świata, że nie umiem rywalizować z naturą, gdy ta nas niszczy, że za całą broń mam jedynie współczucie.
Tego wieczoru przebaczyłem sobie, że jestem człowiekiem,
Dziękuję.

——————–

Erich-Emmanuel Schmitt „Ewangelia według Piłata”

-Nie próbuj zrozumieć tego, czego nie da się zrozumieć. Aby znieść ciężar tego świata, trzeba zrezygnować ze zrozumienia tego, co ciebie przekracza. Nie, śmierć nie jest niesprawiedliwa, ponieważ ty nie wiesz, czym jest śmierć. Wiesz tylko to, że odebrała ci syna. Ale gdzie on jest? Co czuje? Nie trzeba się buntować; zamilcz, przestań mędrkować, miej nadzieję. Nie wiesz i nigdy się nie dowiesz, w jaki sposób myśli Bóg. Wiesz tylko to, że Bóg nas kocha.
-Ta miłość nie jest sprawiedliwa.
-Co to jest sprawiedliwość? To samo dla wszystkich? Bóg daje wszystkim jednakowo: życie, a potem śmierć. Reszta zależy od ludzi i okoliczności.
Mosze nie był przekonany. Nie chciał już wierzyć. Jego ból był zbyt wielki. W obliczu zła jego wiara się kruszyła. Przychodził codziennie do warsztatu, szlocha, grzmiał, a bywało, że mój spokój wyprowadzał go z równowagi:
-Czy ty naprawdę nic nie czujesz? Kiedy twój ojciec umarł, opłakiwałeś go! Co wtedy myślałeś?
-Gdy ojciec odszedł, powiedziałem sobie, że nie ma już chwili do stracenia, by okazać miłość tym, których kocham, że nie mogę już dłużej z tym zwlekać. Nie, Mosze, ja cierpię wobec zła, cierpienie jednak nie jest powodem do nienawiści, lecz okazją do tego, aby kochać.
Podniósł ku mnie głowę. Jakby nareszcie zrozumiał.
Ciągnąłem dalej:
-Twój pierworodny umarł? Kochaj go więc jeszcze bardziej. A zwłaszcza kochaj innych, tych, którzy ci zostali, i mów im to. Nie zwlekaj. To jedyna rzecz, której śmierć może nas nauczyć: że nie ma nic pilniejszego jak miłość.
Od tego dnia Mosze przestał płakać. Oczywiście, w dalszym ciągu odczuwał żal za utraconym, lecz zamęt myśli i emocji skrystalizował się u niego w czyste uczucie. Nic nie może ukoić zgryzoty, ale serce prawdziwie czujące potrafi ją przetworzyć w dobroczynne działanie.

——————–

Erich-Emmanuel Schmitt „Trucicielka”

(…) Tak samo jest z niektórymi losami i świętymi księgami- to lektura nadaje im sens. Zamknięta książka jest niema; przemówi tylko wtedy, gdy zostanie otwarta. A użyty w niej język będzie językiem tego, kto się nad nią pochyla, zabarwionym jego oczekiwaniami, pragnieniami, dążeniami, obsesjami, gwałtownością, jego kłopotami. Fakty są jak zdania w książce, same w sobie nie mają sensu, mają tylko ten sens, który im się nadaje. (…)

——————–

Majgull Axelsson „Kwietniowa czarownica”

——————–

Eric- Emmanuel Schmitt „Dziecko Noego”

 ——————–

Eric-Emmanuel Schmitt „Oskar i pani Róża”:

” (…) Próbowałem tłumaczyć rodzicom, że życie to taki dziwny prezent. Na początku się je przecenia: sądzi się, że dostało się życie wieczne. Potem się go nie docenia, uważa się, że jest do chrzanu, za krótkie, chciałoby się niemal je odrzucić. W końcu kojarzy się, że to nie był prezent, ale jedynie pożyczka. I próbuje się na nie zasłużyć. Ja, który mam sto lat, dobrze wiem, o czym mówię. Im bardziej się człowiek starzeje, tym większym smakiem musi się wykazać, żeby docenić życie. Musi być wyrafinowany, stać się po trosze artystą. Byle kretyn może cieszyć się życiem w wieku dziesięciu, dwudziestu lat, ale kiedy człowiek ma sto lat, kiedy już nie może się ruszać, musi uruchomić swoją inteligencję. (…) „

” (…) -Najciekawsze pytania wciąż pozostają pytaniami. Kryją w sobie tajemnicę. Do każdej odpowiedzi trzeba dodać: być może. Tylko na nieciekawe pytania można udzielić ostatecznej odpowiedzi.

-Chcesz powiedzieć, że dla „życia” nie ma rozwiązania?

-Chcę powiedzieć, że dla „życia” jest kilka rozwiązań, a więc nie ma żadnego.

-A ja myślę, ciociu, że dla życia nie ma innego rozwiązania niż żyć. (…) „

 —————–

Julia Child „Moje życie we Francji”

C.L.Lewis „Chrześcijaństwo po prostu”

C. L. Lewis „Cuda”

Irena Matuszkiewicz „Nie zabijać pająków”

Irena Matuszkiewicz „Czarna wdowa atakuje”

Irena Matuszkiewicz „Przeklęte, zaklęte”

Henryk Głębocki „Policja tajna przy robocie”

Karol Olgierd Borchardt „Znaczy kapitan”

Zygmunt Miłoszewski

Michel Houellebecq „Cząstki elementarne”/ „Les particules élémentaires”, „Platforma”, „Extension du domaine de la lutte”, „Możliwość wyspy”

Izabela Sowa

Katarzyna Grochola

Monika Szwaja

Amélie Nathomb

Aldous Huxley „Nowy wspaniały świat”

Joanna Racewicz „12 rozmów o pamięci”

Michel Houellebecq „La Carte et le Territoire”

Jan- Uwe Rogge, Bettina Mahler „Jak wychowywać wyjątkowe dzieci”

Zygmunt Miłoszewski „Bezcenny”

Grégoire Delacourt „Lista moich zachcianek”

Majgull Axelsson „Pępowina”

Terry Prachett „Na glinianych nogach”

Terry Prachett „Czarodzicielstwo”

—————————————-

2 uwagi do wpisu “książki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s