Bracia

Szymek ganiał Tomka po plaży celując w niego z pompki. Tomek uciekał i … się wściekał:
-Odejdź z tym ode mnie! Jak najdalej!
W trakcie negocjacji przyszedł do mnie Szymek żaląc się:
-Mamo, Tomek powiedział do mnie: Zjeżdżaj!
Dojrzała mamusia powiedziała:
-To zjeżdżaj!
Potem jednak porozmawiałam z nim, by dał na chwilę chociaż spokój. Jak dowiedziałam się zza parawanu, rada poskutkowała, bo usłyszałam Tomka grożącego bratu:
-Nie pojadę z tobą do Pobierowa!
Szymek odgroził:
-A ja już nigdy nie pójdę z tobą na plażę! Chyba że się dasz obsikać!
Ponieważ Tomek nie dał się obsikać, sytuacja nabrzmiała do granic wytrzymałości materiału, więc poprosiłam Szymka, by oddalił się od Tomka zarówno fizycznie, jak werbalnie. Wtedy młodszy syn uderzył w argumentację na wysokim C, czyli … rozpłakał się i zaczął wyciągać brudy:
-A on może mnie cały czas gidziać! I może rozkazywać mi, że mam iść na plażę!
Uspokoił się, gdy przypomniałam mu, że na wyjściu na plażę tym razem bardziej zależało mnie samej, bo chciałam się poobsmażać.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s