Wakacje-startujemy!

Dość spontanicznie wybrałam się dziś z chłopakami na Bagry, gdzie zażyłam, oj zażyłam!, kąpieli słonecznej, w sposób spodziewany i tradycyjny kilkakrotnie schładzałam organizm, próbowałam znowu bawić się z synami przy brzegu, ale … nie czułam się dobrze w deszczu piaskowych placków nadlatujących z każdej strony.

Ciekawe, czy pomyśleli, że ze mną nie ma się już w co bawić? W tym ułamku sekundy przed tym, jak odpuścili mnie i rzucili się na siebie nawzajem.

Ta próba spędzania z nimi czasu „jak dawniej”, sprawny dojazd na rowerach i ilość rzeczy, jakie transportowałam w swoim plecaku, uświadomił mi … upływ czasu i to, jak zmienił się „zakres moich obowiązków”.

Kurczaku! Ja miałam czas, by się zamyślić! Nad wodą! Z dwójką … chciałoby się rzucić: dzieci, ale to już nie przystaje do rzeczywistości … .

Teraz bardzo delikatnie wklepuję w swoje ciało nawilżające mazidła i cierpliwie (taaaa, zdecydowanie!) odpowiadam na pytania, kiedy tam znowu pojedziemy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s