Przyda się

Odbywamy remont uzdatniający nasze „em” do aktualnych potrzeb ciesząc się, nawet bardzo, smęcąc, gdy niedogodności dadzą się mocno w kość, niecierpliwiąc, gdy na coś przyjdzie zbyt długo czekać i ogarniając codzienność w niecodziennych warunkach.

Wczoraj fajna ekipa zamontowała nam drzwi dzielące wspólną przestrzeń na mniejsze, bardziej osobiste. Ze względów, których przeskoczyć się nie da, dopadła nas doba terroru, czyli nakaz pilnowania, by drzwi były zamknięte, w drzwiach do naszego małżeńskiego świata znalazła się dodatkowa atrakcja w postaci klina, któremu … musieliśmy się kłaniać. Z kawą w ręce. Ze śniadaniami. Po kąpieli. Ze szczoteczką w buzi. Z talerzami makaronu w sosie. W końcu Piotrek dał wyraz swojej lekkiej frustracji i zwerbalizował swój żal do losu:

-Ale się trzeba naschylać przez tą deskę!

Syn pierworodny powiedział:

-Przyda się wam.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s