Tomkowe rozstania z książkami

Tomek, a i Szymek na mairę swoich umiejętności, uwielbia czytać. Kultywuje tradycję wieczornej lekturki, chętnie chodzi do biblioteki i z prawdziwą radością odwiedza księgarnie.

Obaj wiedzą, że o ile przy regale ze słodyczami mamusia będzie niewrażliwa na ich kocie oczka, o tyle w księgarni ulegnie dość szybko, a oni wyjdą z kolejnymi książkami pod pachą.

Półka z książkami, całkiem już okazała również dzięki babciom, ciociom, wujkom i kolegom, jest jedynym miejscem w domu, gdzie mamusia toleruje nieład, bo to znak, że książki są w użyciu.

Wieczorna lekturka jest codziennością, nad którą jednak trzeba mieć pieczę. O ile Szymek sam decyduje, kiedy zmęczenie jest większe niż ciekawość następnej strony, Tomek zapomina o Bożym świecie i trzeba go „wyłączyć”, żeby rano nie był przemęczony. Zdarzyło nam się raz zapomnieć o „wyłączeniu Pucka”, a on o 23:30 wciąż czytał. Wysłuchał cierpliwie naszych ponagleń, argumentów i może nawet wyrzutów, po czym schodząc z łóżka oznajmił:

-Mamo, jak tylko usłyszę o Jezusie, to mam ochotę na chleb.

Na jego poduszce leżał komiks pt. „Życie Jezusa Chrystusa”.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Tomkowe rozstania z książkami

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s