Babia Góra

Powtórką wejścia na Babią Górę z Krowiarek „uczciliśmy” majówkę 2014.  Tym razem towarzyszyła nam ciocia I., która ciekawie i bardzo aktywnie animowała wejście czerwonym szlakiem zabawą w uciekanie mamusi. Znaki pozostawiane przez uciekinierów na szlaku wywoływały uśmiech na mojej twarzy i bardzo dobrze informowały lub dezorientowały, a to wszystko zgodnie z intencją ich twórców.

Pogoda była różnorodna-zaczęliśmy w pięknym słońcu, więc mogliśmy podziwiać widoki wokół nas, na szczycie powitał nas deszcz, a podczas zejścia do Markowych Szczawin „oberwaliśmy” gradem, a grająca gdzieś nieopodal burza motywowała do przebierania nogami intensywniej.

W schronisku trochę się ogrzaliśmy miętą z miodem z termosu i posililiśmy i zmarznięci wyruszyliśmy niebieskim szlakiem do samochodu. W trakcie powrotu się ociepliło i droga zdała się krótszą niż ostatnio.

IMG_0150

IMG_0161

IMG_0185

IMG_0191

IMG_0214

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s