Patriotycznie w kuchni

W piątek miałam olbrzymią potrzebę zaszalenia w kuchni, czyli zrobienia dobrej strawy i dużo zapasów „na ciężkie czasy”. Szymek bawił się w przedpokoju budując z klocków … restaurację.

Po jakimś czasie zrobiłam sobie głośno „zadaniowy rachunek sumienia” i powiedziałam:

-Jeszcze barszcz zakisić!

Syn spytał nie odrywając oczu od swojej budowli:

-A w jakim kolorze, mamo?

Uśmiechnęłam się i odpowiedziałam:

-Tym razem biały.

-A czerwony kiedy?

-Już mam spory zapas, Fif.

-Fajnie!

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Patriotycznie w kuchni

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s