Masz coś może do pokazania?

Robiliśmy z pierworodnym doświadczenia do konkursu dotyczące szkieł powiększających, soczewek i zwierciadeł. Mimo szczerych chęci okazałam się mało pomocna, bo moim zdaniem fizyka to czarna magia i ja się boję … ją rozumieć.

Że z niej korzystam i jej używam, wiem doskonale, ale do czynnego jej uprawiania nie mam odwagi. Albo zdolności. Albo chęci. Albo czasu. Albo trochę tego i tamtego …

Porażkę pt. „Jestem useless” przeżyłam, a potem … dostałam od losu swoją szansę. Przypięty do mikroskopu mąż oglądający preparat z cebuli spytał:

-W jakim powiększeniu widać komórki?

Szczęśliwa odpowiedziałam:

-Zależy jakie. Komórka jajowa jest wielkości główki od szpilki, więc widać ją gołym okiem …

Mężowi lekko uniosły się kąciki ust, gdy pytał:

-Masz może coś do pokazania?

Odparowałam lekko unosząc kąciki ust:

-Nie ten etap cyklu.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Masz coś może do pokazania?

  1. I dla mnie fizyka to coś nie ten teges. Że jest, że używam ok. ale dla mnie po prostu się samo robi, bo zrozumieć nie zawsze jestem w stanie :))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s