Ale dosłownie czy …

Z synami rozmawiam poważnie, bardzo poważnie, do bólu poważnie, czule, ostro, głośno, szeptem, serio i pół żartem, a czasem tylko żartem.

Dziś pierworodny spytał mnie zobaczywszy plaster na uchu Szymka:

-Mamo, co stało się Szymkowi w ucho?

Odpowiedziałam:

-Ugryzłam go.

Pierworodny spytał:

-Naprawdę?

Odpowiedziałam:

-Naprawdę.

Pierworodny zadał pytanie ponownie:

-Ale: NAPRAWDĘ?

Odpowiedziałam:

-NAPRAWDĘ!

Chwilę dzieliła nas głucha cisza, no, może ktoś z uchem czułym mógłby usłyszeć pracę półkul synowskiego łebka.

W końcu syn zadał kolejne pytanie:

-Ale: DOSŁOWNIE czy ŻARTEM?

Roześmiałam się ja, roześmiał się mąż, a syn prawdziwą informację uzyskał od drugiego syna.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s