Musisz najpierw z tym skończyć, mamo!

Gdy robiłam pastę z makreli, dokuczałam chłopcom:

-propozycjami zjedzenia kawałka rybki,

-groźbą kary, gdy nie zjedzą rybki,

-prośbą o rozmowę w kuchni przepełnionej aromatem rybki.

Odpuściłam ubawiona mocno, gdy w futrynie (i ani milimetra dalej!) stanął Tomek i zawołał:

-Tulić! Ale jak skończysz to z tą rybą!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s