Pytania z pozoru niewinne

Dzieci zadają dużo pytań. Dziesiątki, tysiące, miliony. Może prościej powiedzieć, że nieskończenie wiele pytań pada z ust dziecka ciekawego świata, chętnego go zrozumieć i okiełznać.

Czasem pytania są fajne, zaskakujące, ciekawe, a czasem … jak wszystko.

Są też pytania powracające, będące prośbą o podzielenie tematu na części tak, by dziecięcy umysł mógł je ogarnąć, przyswoić i oswoić. Nazywam je „odcinkowymi”, ponieważ zebrane stanowią serię, następne wynika z poprzednich i zadawane są jedno po drugim.

W ten sposób Tomek wydobywał ze mnie wiedzę na temat rozmnażania człowieka, a Szymek … usiłuje poradzić sobie z wiedzą o chorobie nowotworowej.

Pewnego dnia po obiedzie, gdy jeszcze siedzieliśmy wszyscy przy stole, Szymek spytał klepiąc się po przedramieniu:

-A co jest za skórą?

-Mięśnie.

-A za mięśniami?

-Kości.

-A potem?

-Szpik kostny.

-A potem?

-Tam są komórki macierzyste. I krwinki czerwone się tworzą.

-I organizm jest dobry?

-Tak.

-A gdzie są te komórki, które robią chorobę napotworową?

I tu ponownie wykonaliśmy parę ćwiczeń na równoważni wrażliwości, intelektu i troski o dziecięcy spokój, by uczciwie, ale i przystępnie wytłumaczyć synowi, o co chodzi z tą chorobą. 

Chociaż … co ja tam wiem na ten temat … . A lęk ogarnia mnie okropny, ilekroć myślę „na temat” …

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s