Psiego języka ciąg dalszy

Ostatnio chłopcy często uczestniczą w przygotowaniach obiadu, ale nie jako Tomek i Szymek, tylko … pieski. Tworzony przez nich psi język wzbogaca się o nowe słowa i tak radośni nazwali siebie PSIUCHARZAMI. Mnie objaśnili:

-Mamo! Psiucharze, czyli psi kucharze!

Gdy znowu Szymek, tfu, piesek młodszy przygotowywał sztućce, z szuflady wyciągał … psidelec. A mnie uświadomił:

-Psidelec mi upadł!

-Psidelec?

-Tak. Bo wiesz? Pieski wszystko mówią na psi!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s