Przyjemna rozmowa z synem

Mamy taki domowy obyczaj „kolektywnego polegiwania” na naszym małżeńskim łóżku – czasem odpoczywamy, czasem czytamy lub oglądamy film, czasem służymy dzieciom za plac zabaw … . Często chwile te owocują przyjemnymi rozmowami.

Parę dni temu odbyłam jedną taką rozmowę z Szymkiem, który leżąc z nogami na moich plecach spytał:

-Mamo, a z czego się robi cukier?

-Brązowy z trzciny, a biały z buraka cukrowego.

Ożywił się i powiedział:

-To oglądałem! Z tatusiem!

-Co oglądałeś?

-O burakach!

-I jak się z buraka robi cukier?

-Normalnie.

-Ale jak dokładnie? Obierają te buraki?

-Tak. Ale nie tak nożem. Tylko obieraczką chyba.

-I co potem?

-Potem jadą dalej.

-A jak? Na taśmach czy w samochodach?

-Na taśmach chyba.

-I potem co?

-Wpadają do wody.

-A po co?

-Żeby się wygrzać.

-I co?

-I gotowe!

-Czyli obierają buraki, potem one jadą na taśmach do wody, tam się wygrzewają i gotowe?

-Chyba tak. Ale trzeba zapytać taty! Taaatoooo?! …

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Przyjemna rozmowa z synem

  1. 😉 też lubię rozmowy z synkiem podczas leżenia w łóżku… tyle, na razie więcej ja muszę gadać i pytać bo dopiero mały w gadce się rozkręca… fajne chwile 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s