List episkopatu w kwestii gender: Manipulacja „publicznej TV” i zdrada „Tygodnika Powszechnego”, oraz przestroga feministki.

Instynktownie krzyczę gromkie „NIE!” na genderyzm.

Mam uczyć moich synów, że mogą zdecydować, czy są chłopcami czy dziewczynkami?

A w kwestii tego zmiękczania społeczeństwa od przedszkoli- lepienie z gliny, kwiatki z bibuły, w szkole brak WFu … . I to jest postęp … .

Łódź Odysa

(…)Ideologia gender stanowi efekt trwających od dziesięcioleci przemian ideowo-kulturowych, mocno zakorzenionych w marksizmie i neomarksizmie, promowanych przez niektóre ruchy feministyczne oraz rewolucję seksualną. Genderyzm promuje zasady całkowicie sprzeczne z rzeczywistością i integralnym pojmowaniem natury człowieka. Twierdzi, że płeć biologiczna nie ma znaczenia społecznego, i że liczy się przede wszystkim płeć kulturowa, którą człowiek może swobodnie modelować i definiować, niezależnie od uwarunkowań biologicznych. Według tej ideologii człowiek może siebie w dobrowolny sposób określać: czy jest mężczyzną czy kobietą, może też dowolnie wybierać własną orientację seksualną. To dobrowolne samookreślenie, które nie musi być czymś jednorazowym, ma prowadzić do tego, by społeczeństwo zaakceptowało prawo do zakładania nowego typu rodzin, na przykład zbudowanych na związkach o charakterze homoseksualnym.      

Niebezpieczeństwo ideologii gender wynika w gruncie rzeczy z jej głęboko destrukcyjnego charakteru zarówno wobec osoby, jak i relacji międzyludzkich, a więc całego życia społecznego. Człowiek o niepewnej tożsamości płciowej nie jest w stanie odkryć i wypełnić zadań stojących przed nim zarówno w życiu małżeńsko-rodzinnym, jak i społeczno-zawodowym. Próba zrównania różnego typu związków jest de facto poważnym osłabieniem małżeństwa jako wspólnoty…

View original post 862 słowa więcej

Reklamy

2 uwagi do wpisu “List episkopatu w kwestii gender: Manipulacja „publicznej TV” i zdrada „Tygodnika Powszechnego”, oraz przestroga feministki.

  1. Nie znoszę tego tematu… genderyzm mnie obrzydza. Gdyby w przedszkolu mojego synka ubierali w kiecki to bym szybko go przeniosła do NORMALNEGO… nie wyobrażam też sobie tłumaczenia mu, że niektóre dzieci mają dwóch tatusiów albo dwie mamusie… brrrr

    • Ufff … . Dzięki, że to zwerbalizowałaś, bo czasem czuję się jak kosmitka. Ja tłumaczę „wymijająco”, tzn., W moim pojęciu rodzina to mama, tata, synek, drugi synek, córka itd … . Pozdrawiam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s