„Księga żartów”

Rozmawialiśmy kiedyś o tym, że bardzo lubimy żartować, że żartować jest fajnie, bo jest wesoło i człowiek może się pośmiać, rozbawić i uśmiechnąć.

W końcu Tomek powiedział:

-Mnie najbardziej pasuje do „Księgi żartów” to wasze żartowanie …

„To nasze żartowanie” dotyczy wychodzenia na … dwór/ pole i zawsze przebiega tak samo.

Dla draki!

Dla zasady!

Dla pewności, że świat się nie kończy!

Mąż, który wychodzi na pole, pyta:

-Jak tam na polu?

Żona, która wychodzi na dwór, opowiada:

-Nie wiem. Ja tu nie widzę żadnego pola, ani łanów zbóż. Widzę za to asfalt i linię tramwajową. Na polu rzadkość.

Innym razem żona, która wychodzi na dwór, pyta:

-Jak jest na dworze?

Mąż, który wychodzi na pole, odpowiada:

-Nie wiem. Na Wawelu jeszcze nie byłem.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “„Księga żartów”

  1. irytowało mnie pole jak byłam z chłopem co tak mówił 😀 Dobrze że z K. w tej kwestii się zgadzamy: dwór i basta! 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s