Mamo? O której …

O poranku w Częstochowie, w dniu, gdy mieliśmy sami wracać do Krakowa, Szymek spytał:

-Mamo? O której jedziecie?

-O dziewiątej.

Patrząc na zegarek, który pokazywał 8:58, powiedział:

-Czyli jeszcze 1,2, 3 i … papa, mamo!

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Mamo? O której …

    • Wspominaliśmy sobie, jak to było kiedyś, gdy trzeba ich było nastrajać do rozłąki, gdy na nasz widok w komputerowej kamerze Szymek dostał spazmów, a Tomek po rozłączeniu video rozmowy ucałował … kamerkę. Stwierdziłam, że to jest „śfiństwo”- kiedy my już przestaliśmy tęsknić za swobodą i czasem bez dzieci, oni dojrzeli do odpoczywania od nas … . 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s