Problem

Po 21szej syn pierworodny odbył pielgrzymkę nr 3 (tę z pokoju ich do pokoju naszego w celu rozwiązania problemu niecierpiącego zwłoki), od drzwi mówiąc:

-Maaaamoooo?! Zaniiim zaaasnęęęę. Chciałbym się zaaapyyytaaaać, czym różni sięęęę … .

(Tu nastąpiła dramatyczna pauza. Długa. Pełna grozy.)

– … opona zimowa od letniej.

Nie uwierzyłam własnym uszom!

I chyba było to widać po mojej minie, bo syn chciał mi pomóc naprowadzając:

-Jak one są zbudowane?

W amoku odpowiedziałam:

-Z tego, co wiem, różnią się grubością, ale … (co ty mnie tu, synu, o tej porze i w ogóle!).

Usiłował wiedzę wydobyć z ojca, ale rzuciłam:

-TOMEK!

Zawrócił, ale pokazał różki:

-Muszę się jeszcze napić!

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Problem

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s