Jak w przysłowiu

Czasem poważnie, a częściej żartem, dogryzam mężowi, że ja to gadam, gadam, wyjaśniam, opowiadam, pytam, suponuję, neguję, dochodzę do wniosków, a on … milczy.

(Uczciwie przyznaję, że w moim „narzekaniu” jest sporo przesady, dużo zabawy i zaczepki.)

Kiedyś, w godzinach „ichniej ciszy nocnej” ***, do męża przyszedł pierworodny z pytaniem:

-Tato?! Dlaczego z tobą i mamą jest tak, jak w tym przysłowiu: Chłop przemówił do obrazu, a obraz do chłopa ani razu?

=====

*** Czas po wyłączeniu lampek, zrobieniu krzyżyków, buziaków, ubiciu dupek na dobre spanie, około 20:30-21:00 dnia powszedniego.)

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Jak w przysłowiu

  1. Mój za to dużo gada… ja różnie… jak się wściekam to strzelam słowami jak z karabinu >;0) U nas też jest klepanie dupki, całowanie, tulenie i zyrbykanie przedsenne :))) Uwielbiam to!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s