Rzecz o sałacie

Szymek rwąc sałatę ułożoną w wirówce uświadomił mnie:

-Mamo?! To jest sałata i to trzeba szarpać!

Potwierdziłam:

-Tak.

Poszarpał jeszcze chwilę i spytał:

-I co?

-I tyle.

-To ja odłożę to tu.

Rozejrzał się, po czym zawołał do brata:

-Tomek! A ty mi przynieś jakąś miskę!

Brat odparł marszcząc brwi:

-Nie jestem twoim służącym!

Szymek zwrócił się do mnie:

-Mamo! Przynieś mi jakąś miskę!

Nie odpowiedziałam nic, ale też nie spełniłam prośby syna, więc zwrócił się on do ojca:

-Tato! Przynieś mi miskę!

Tata też nie odezwał się i miski nie przyniósł, więc poradziłam synowi:

-Słuchaj, może sam sobie przyniesiesz tę miskę?

Wytłumaczył mi pokazując wirówkę:

-Ale wtedy Tomek mi to zabierze!

Tomek podbiegł do stolika, pokazał wirówkę i powiedział:

-Ja też chcę!

Szymek odparł:

-Nie!

Tomek powiedział:

-Daj mi to!

Szymek odparł:

-Nie!

Tomek orzekł:

-Ty samolubie jeden!

Uciekłam pośmiać się do łazienki.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Rzecz o sałacie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s