Bez kropki

Tomka naszego dopadła karma w postaci rozgadania młodszego brata. Rozgadania głównie w formie pytającej, trzeba dodać, bo jak wiadomo, jest w życiu dziecka etap, kiedy pytania się nie kończą, tylko … mnożą.

(Mnie wcześniej też dopadła karma w postaci rozgadania pierworodnego! Teraz Szymka musi dopaść karma w postaci rozgadania tatusia chyba!)

Rozgadanie Szymka męczy Tomka, to widać i … słychać w komunikatach wypowiadanych pod nosem, albo głośno, wyraźnie i wprost:

-A ten znowu!

-Zawsze to musi mówić!

-Szymek! Mówiłeś to już z pięć razy!

Ostatnio narzekanie swoje Tomek ubrał w ciekawą formę prosząc nas o wypowiedzenie swojego zdania:

-Zauważyliście, że Szymek nigdy nie stawia kropki na końcu zdania, tylko ciągle znak zapytania?

Mąż się zdziwił:

-Słucham?

-Bo zadaje sto pytań na minutę!

Mąż rzucił do pierworodnego:

-O!

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Bez kropki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s