Okropna matka!

W ramach rekompensaty za zaniedbanie na rzecz pracy zapowiedziałam synkom, że na obiad będzie krupnik.

-Hurrra! Krupnik!

-Krupnik! Tak! Krupnik!

Tuż przed „wydaniem”, ale już po 289 pytaniach: „Kiedy, mamo, kiedy ten krupnik, będzie?!”, w kuchni pojawił się Tomek i zobaczył, że … trę GOTOWANĄ marchewkę.

Wzmógł czujność i spytał:

-Do czego to, mamo?

Odpowiedziałam:

-Do krupniku.

Zwierzył się „do bólu”:

-Ja nie chcę.

Próbowałam „pod włos”:

-Przecież lubiłeś zawsze.

Dowiedziałam się, że … HOLA HOLA! Wyjątek nie stanowi reguły!

-No … ale teraz … wolę … bez!

Zadumałam się bez granic:

-Hmmmm.

I znalazłam rozwiązanie:

-Bierz kartkę i pisz: W lewym górnym rogu: TOMEK, w prawym: Kraków, 30/08/2013, parę linii niżej po środku: PODANIE, pod spodem: PROSZĘ O KRUPNIK BEZ MARCHEWKI, poniżej podpis i masz załatwione!

TOMEK pokręcił się, poskakał i wyartykułował:

-Mamo?! Ja naprawdę lubiłem krupnik z marchewką?

Odpowiedziałam:

-Tak, ale …

Próbowałam go namówić na to podanie (ależ to byłaby pamiątka!), ale nie dał się nakłonić!

A krupnik z marchewką zjadł bez szemrania.

I tylko dwa razy prosił o dokładkę!

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Okropna matka!

    • Ta interpretacja się mi podoba!
      Ja uznałam, że wyraził swą miłość do pisania odręcznego po prostu, a on myśli perspektywicznie.
      Pozdrawiam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s