Kochana mamusia i kochany tatuś

Wczoraj zapragnęliśmy obejrzeć film w wąskim gronie, w piżamach i chipsami, ale przecież oddaliśmy dzieciom do pokoju PS i monitor. Mąż zauważył:

-Nie mamy w sumie na czym oglądać.

Rzuciłam:

-No to trzeba im dać karę na jakieś trzy dni, żeby się opłacało turlać to z powrotem do nas.

Dziś na śniadanie były kiełbaski w cebuli i porze. Mąż przygotowując dwie wersje śniadania (z cebulą i porem dla nas, golutkie dla nich) rzucił do mnie:

-Czy myślisz, że okażę się dojrzałym ojcem i nie dam im porcji z cebulą?

-Nie.

Z kamienną miną podał im nasze porcje, co w momencie ucięło ich radosne gadki poranne, skrzywiło im uśmieszki i u obu zamalowało błysk oczu cierpieniem bez kresu.

Nim porcje „golutkie” wjechały na stół, oczywiście na nasze miejsca, pierworodny zdążył sporo tej cebuli odgarnąć. A Szymek widząc „nasze” porcje po prostu się przesiadł!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s