Gust pierworodnego

Wstali, zgodnie z „regulaminem porządku domowego” do godziny ósmej bawili się w swoim pokoju, a ósma jeden pierworodny wkroczył do naszego pokoju zakładając koszulkę i … gderając ***:

-Myślą, że założę taką koszulkę z czaszką! Okropne!

Powiedziałam do syna:

-Jeśli ci się nie podoba, dam ją Igorowi D *** owi, bo wiem, że on trupie czachy lubi.

Ubrany powiedział:

-To dziś jeszcze założę, bo nie mam innej.

Wkraczając już na ścieżkę zabawową:

-No stary! Albo ci się podoba, albo nie! Albo chodzisz zawsze, albo ściągaj!

-To zdejmę, bo ta trupia czacha nie jest odpowiednia dla takiego poważnego chłopaka jak ja!

—–

*** Gderają panowie ostatnio jak … JA. I słownictwo moje! I szyk mój! I intonacja moja! Jestem na etapie:

a. reformowania mojego stylu komunikowania się w domu,

b. uczulania synów, że w przysłowiu: „Co wolno wojewodzie …!” jednak jakaś prawda się kryje!

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Gust pierworodnego

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s